Fot. Taco Ekkel

Nie bądź głupi w social mediach

24 kwietnia 2013

Fot. Taco Ekkel

Czasami odnoszę wrażenie, że w tej kwestii nie można powiedzieć już nic więcej. W końcu wszyscy wiemy, że prywatność trzeba chronić, że wszystko co piszemy w portalach społecznościowych jest archiwizowane i co najważniejsze, czasami trafia do tych, o których piszemy, chociaż wcale tego nie chcieliśmy.

Gdy jednak czytam prasę, która co rusz informuje o konsekwencjach niektórych “społecznościowych” postów, mam wrażenie, że użytkownicy  facebooka nie są do końca świadomi czego się z twarzoksiążką robić nie powinno.  Dlatego uważam, że pewne informacje o funkcjonowaniu portalu  należy powtarzać aż do znudzenia.

Nie w tym rzecz, żeby straszyć orwellowską wizją świata rodem z 1984, ale by w tym bardzo szybko zmieniającym się social-świecie uświadomić użytkowników, że wszystko, co piszemy w serwisach, może mieć nie tylko konsekwencje towarzyskie, ale również prawne.

Tytuły takie jak: “Opisał na Facebooku swój sen o odciętej głowie Gronkiewicz-Waltz. Policja  prokuratura zajmują się sprawą”; “Złodzieje wpadli w ręce policji dzięki profilom na portalu”; “Okradli ‘Dom’ na Facebooku – sprawę bada policja” widzę w gazetach coraz cześciej i nie zapowiada się, żeby sytuacja miała się w najbliższej przyszłości zmienić.

To, co robimy na naszych społecznościowych profilach, ma konsekwencje i  to najważniejszy powód, dla którego powinniśmy zacząć dbać o nasze wirtualne życie. Świadomie piszę o “wirtualnym życiu”, ponieważ część z nas swoje profile online traktuje jako narzędzie pracy lub sposób komunikowania się i utrzymywania kontaktów w branży.

Co jednak zrobić, jeżeli używamy strony w celach towarzyskich?  Jest na to kilka sposobów.

Ogranicz prywatność postów i  mądrze gospodaruj listami znajomych

Korzystaj z możliwości udostępniania wybranych treści zawężonemu gronu odbiorców, gdy tego nie zrobisz, to każdy, kto odwiedzi Twój profil, zobaczy udostępnioną przez Ciebie informację.  Również Twój szef, przełożony, sąsiad i profesor, z którym masz zajęcia. Dostęp do Twoich postów będą mieć wszyscy, także osoby, których nie masz w znajomych. Pamiętaj, że nie tworząc list znajomych wszystko co udostępniasz, jest widoczne dla każdego z wirtualnych użytkowników.

Kontroluj obecność w wyszukiwarce

Jesteś pewny, że chcesz, żeby każdy mógł znaleźć Twój profil, zobaczyć zdjęcia, a także sprawdzić podstawowe informacje? Nie zmieniając ustawień pozwalasz, żeby dowolny użytkownik  mógł  sprawdzić, jak wyglądasz Ty, Twoja dziewczyna, a nawet Twój kot. :-)

Twoi znajomi nie muszą znać Twojego numeru pesel

Nie musisz wypełniać wszystkich informacji znajdujących się w formularzu. Uwierz mi, że portal będzie funkcjonował równie dobrze bez Twojego numeru telefonu, adresu, kodu pocztowego czy dokładnego miejsca pracy.

Nie szalej z aplikacjami

Przed skorzystaniem większość aplikacji prosi Cię o możliwość dostępu do Twoich danych, które udostępniasz w profilu, a także informacji dotyczących Twoich znajomych – jesteś pewien, że zawsze warto?

Analizuj treści, które udostępniają Ci znajomi

Ostatnio coraz częściej zdarza się, że znajomi korzystający z różnych niepewnych aplikacji umożliwiają im na przesyłanie do Ciebie wiadomości, nad którymi nie mają kontroli. Zgodnie z dostępem do danych, na który się zgadzają.  Bardzo często są to wirusy, które mogą zagrozić Twojemu komputerowi. Nie otwieraj mało wiarygodnych linków.

Kontroluj tagi

Byłeś ostatnio na szalonej imprezie i przypadkiem ktoś zrobił Ci kilka niewygodnych zdjęć? Nie pozwól, by bez Twojej zgody znalazły się na Twoim profilu. Zmień ustawienia, tak by każdorazowo zatwierdzać nie tylko zdjęcia, ale również zawartość postu. Nie każdy chce, by pewne treści widniały w jego profilu.

…i najważniejsze – myśl  nad tym, co piszesz i udostępniasz

Ostatnia zasada bywa doceniana dopiero po fakcie, a wbrew pozorom jest najważniejszą z zasad korzystania z social mediów. Pamiętajce, że z internetu nic nie znika, a każdy post znajduje swojego odbiorcę – nie zawsze takiego jakiego byś sobie życzył.  Masz pewność, że chcesz by Twój szef dowiedział się co o nim sądzisz,  gdy zleca Ci dodatkową pracę? ;-)

Fot. Taco Ekkel (lic. CC BY-SA)